Out of order until further notice.
Nieczynne do odwołania.

poniedziałek, 4 stycznia 2010

Rycz, misiek, rycz, płacz, misiaku, płacz...


Ten miś nazywa się Tatty Teddy i ta kartka uświadomiła mi, że spotykałem się w Internecie z obrazkami go przedstawiającymi. Podpis w moim jak najbardziej luźnym tłumaczeniu brzmi następująco:
Na mnie nie bądź zły
Ja mam w nosie pchły
Weźmy się za łapki
Posyłając mapki
Przetłumaczyłem naturalnie tłumaczenie nadawczyni, jakie ta poczyniła z drugiej strony pocztówki:
Don't get angry with me,
I won't change.
So let's shake hands
and do something funny.
Niewątpliwie misio przeczuwał sprawę uskuteczniając wyliczanki, ale teraz wszystko stało się jasne. A w zasadzie złamane.


W taki oto sposób rozpoczynam rok pocztówkowy 2010. Przynajmniej na tej kartce nie widać smutnych oczu miśka, chociaż kałuża łez jest wystarczająco wymowna. Ciekawe jest też to, kto do niego śpiewa na pocieszenie zapraszając do pohasania? I co stanie się dalej...
Ale to już w następnym odcinku. Na koniec zaznaczam, kartka bardzo mi się spodobała.

Znaczek:



January 2010 RR

3 komentarze:

Agnieszka pisze...

nie rycz...
dobrze zapowiada się 2010 rok :P

Cleo. pisze...

Ahaha...kolejny smutny mis.
Takich misi u mnie pod dostatkiem, jesli reflektujesz przysle Ci ;)

Mikis pisze...

Czas upływa niezależnie czy się go liczy czy nie.

A ten miś jest bardzo fajny. Widziałem tylko obrazki w necie, nie wiedziałem że jest też na kartkach.