Out of order until further notice.
Nieczynne do odwołania.

środa, 30 grudnia 2009

Pół kilo pluszu nie czuje niczego


Można porzucić. Czemu nawet nie na ładnej łące? A on bedzie siedział i bawił się w swoją misiankę-wyliczankę:
Jestem "Twój, nie Twój, Twój, nie Twój..." Zbyt wielu kwiatów nie poniszczy, nie jest krową, aż tylu nie przerobi. Ale nasmuci się za nie jedno krowie stado. Bo taki smutek po pluszu się nie rozejdzie...
Dziecko zapłacze, jak nie ma ulubionego misia. A czy to nie tylko trochę pluszu? Tak, ale przecież nie wygląda jak trochę pluszu. Ma swój cel, swoje zadanie do spełnienia, chociaż jest bezwiednym jego realizatorem.
Skąd taka notka? Kartka ładna, ale miś zbyt smutny. Taką pocztówkę mógłby wysłać ktoś, kto myśli, że jest porzucany.

Znaczek:



FI-712273

11 komentarzy:

Ostra Papryczka pisze...

Misie pluszowe zawsze mają smutne oczy. Przynajmniej moje, sprawdziłam wszystkie, zanim to napisałam.
Taka już ich uroda.

Mikis pisze...

Fakt, coś takiego mają w swoich oczach.
Ten miś cały jest taki smutny.

Cleo. pisze...

Poczatek mnie rozbawił. Morał juz postawił do pionu i bezwatpienia masz tu troche racji.
Moze to podejscie na wspolczucie, moze to mis wołający "Prosze - przyslij mi wiecej kartek, bo strasznie mi nudno na tej łące" i wylicza " Przysle, nie przysle, przysle, nie przysle" ;)

Mikis pisze...

No dobrze Cleo. Masz mnie. Przyślesz, nie przyślesz, przyślesz... :)

Cleo. pisze...

Byc albo nie byc? Oto jest pytanie
Przysłac albo nie? - kto zna odpowiedz na nie ;)

Odp. Nie znasz dnia ni godziny :) Tylko nie obrywaj listkow z kwiatów, szkoda ich ..hehe Lepiej robic kreski na scianie ;)

Mikis pisze...

Mogę wyrywać kolce z kaktusa, ale mu tego nie zrobię.
Poczekam. I albo doczekam się, albo nie. :)

Agnieszka pisze...

a Ty jesteś smutny?
Michał?

Cleo. pisze...

Musze znaleźć misia - takie usmiechnietego od ucha do ucha

Mikis pisze...

Każdy misio bywa smutny :)
Refleksja wyszła mi taka, a nie inna, bo ten pluszak mygląda tak, a nie inaczej.
Tak to już jest z misiakami...

Agnieszka pisze...

no to nie smuć się Misio :o)

Agnieszka pisze...

a jak znajdę uśmiechniętego Misia to Ci podeślę. :)
adres znam. :P